Analityka i tagi

Meta Muse robi 72% ruchu agentów AI. Czy Twoja analityka odróżni go od klienta?

Zespół CookieBanerPro4 min czytania

Do sklepów internetowych coraz częściej zaglądają nie ludzie, tylko programy, które robią zakupy w ich imieniu. Według firmy HUMAN Security jeden z takich programów, agent Muse od Mety, w krótkim czasie zdominował ten ruch. Dla właściciela sklepu to nie ciekawostka technologiczna, tylko realne pytanie: ile wizyt w Twoich raportach to jeszcze klienci?

Co zmierzył HUMAN

Dane pochodzą z wpisu na blogu HUMAN Security z 28 września 2026 roku, opisanego jako wstępne obserwacje. Najważniejsze liczby:

  • Muse odpowiada średnio za 72% dziennych żądań wysyłanych przez agentów AI.
  • Dzienna liczba jego żądań jest 5,2 raza większa niż u drugiego w kolejności ChatGPT Agent.
  • 27 września żądania Muse przewyższały łącznie wszystkich pozostałych mierzonych agentów 2,34 raza.
  • 84% żądań Muse trafia na strony produktów i wyszukiwarki.
  • W niedawnej próbie Muse miał o 25% większą szansę niż inne agenty, by dotrzeć do strony kasy.

HUMAN tłumaczy to tempo dwiema rzeczami. Muse ma hojny limit w darmowej wersji i domyślnie zawiera agenta, który przegląda strony, podczas gdy u konkurencji automatyzacja przeglądarki zwykle wymaga płatnej subskrypcji. Drugi powód to zasięg: Facebook, Instagram, Messenger i WhatsApp. Według przytaczanych danych Apptopii 95% użytkowników Muse korzysta też z Facebooka, a 63% z Instagrama. Do 21 września aplikacja miała przekroczyć 2,5 mln pobrań.

Z jaką ostrożnością czytać te liczby

Warto zachować dystans. Wpis nie podaje liczby żądań, wielkości próby, okresu obserwacji ani definicji samego „żądania”. Udział w ruchu agentów to też nie to samo co udział w całym ruchu na stronie. Liczby pochodzą z platformy samej firmy HUMAN, która sprzedaje narzędzia do wykrywania botów i agentów, a wpis kończy się zaproszeniem na demo. Nie ma niezależnego potwierdzenia, że inni widzą podobną koncentrację ruchu.

Kierunek jest jednak spójny z innymi danymi. Jak opisało PPC Land, Cloudflare szacuje, że boty i agenci AI to już ponad połowa wszystkich żądań w sieci, choć ta liczba obejmuje każdy rodzaj automatycznego ruchu.

Dlaczego agent psuje Twoje raporty

Większość ustawień analityki dzieli odwiedzających na dwie grupy: ludzi i boty. Agent działający dla prawdziwego klienta nie pasuje do żadnej z nich. Jest automatem, ale nie jest oszustem, którego filtry mają odsiać. Nie jest też człowiekiem, na którego zachowanie miała wpłynąć Twoja kampania.

Skutki widać w kilku miejscach naraz:

  • Współczynnik konwersji. Sesje agentów, które przeglądają produkty i nic nie kupują, zaniżają go. Te, które dochodzą do kasy, zmieniają obraz lejka.
  • Atrybucja. Jeśli agent wchodzi na stronę zamiast klienta, trudno powiedzieć, która reklama naprawdę zadziałała.
  • Remarketing. Listy odbiorców mogą zapełniać się wizytami, za którymi nie stoi człowiek oglądający reklamy. Agencja GoFish raportowała wzrost ruchu botów na stronach klientów o 80% rok do roku, a korekty remarketingu podniosły koszt tysiąca wyświetleń średnio o 20%.
  • Sygnały nadużyć. HUMAN zwraca uwagę, że agent szukający produktów dla klienta może być cenny, ale agent podszywający się pod kogoś innego albo próbujący oszukańczej transakcji już nie.

Samo liczenie ruchu agentów już nie wystarcza. Trzeba umieć je rozpoznać i zdecydować, co każdy z nich może robić na stronie, zanim zaczną zniekształcać dane, na których opierasz budżet reklamowy.

Rozpoznawanie, a nie zgadywanie

Najprostszy sposób identyfikacji, czyli nagłówek User-Agent, łatwo podrobić. Test DataDome na 698 214 stronach wykazał, że 79,7% z nich nie zablokowało ani nie sprawdziło ruchu podszywającego się pod ChatGPT. Dlatego rośnie znaczenie standardów kryptograficznych, takich jak Web Bot Auth zaproponowany przez Cloudflare w maju 2025 roku. Agent podpisuje w nim swoje żądania kluczem, a strona może ten podpis zweryfikować. Problem w tym, że według HUMAN większość dostawców AI jeszcze z takich standardów nie korzysta, a wpis nie mówi, czy podpisuje się Muse.

Do tego dochodzi kwestia prawna. Amazon próbował zablokować zakupy agenta Comet od Perplexity, ale w sierpniu 2026 roku amerykański sąd apelacyjny uchylił zakaz tymczasowy, uznając agenta za narzędzie użytkownika. Sklep może jednak ustalać zasady dostępu w regulaminie.

Co możesz zrobić już teraz

  1. Porównaj dane z kilku źródeł. Zestaw sesje w analityce z logami serwera i liczbą faktycznych zamówień. Rosnąca rozbieżność między odsłonami produktów a sprzedażą to sygnał do sprawdzenia.
  2. Zapytaj dostawcę hostingu lub CDN, czy oferuje raporty ruchu botów i agentów oraz czy obsługuje weryfikację podpisanych żądań.
  3. Przejrzyj listy remarketingowe pod kątem nietypowo krótkich lub powtarzalnych sesji i ustaw wykluczenia.
  4. Oceniaj zachowanie, nie tylko nazwę. Ten sam agent może raz przeglądać produkty, a raz próbować logowania. Reguły dla koszyka i logowania mogą być inne niż dla przeglądania.
  5. Zadbaj o porządek w tagach. Gdy analityka i piksele uruchamiają się dopiero po zgodzie, a ich konfiguracja jest uporządkowana, łatwiej wychwycić anomalie i oddzielić je od prawdziwych zmian w zachowaniu klientów.

Czyste dane zaczynają się od porządku na stronie

Ruch agentów będzie rósł, a narzędzia do jego rozpoznawania dopiero dojrzewają. Na razie najlepszą obroną jest świadomość, że część wizyt to nie ludzie, i regularne sprawdzanie, czy liczby w raportach zgadzają się ze sprzedażą. Jeśli chcesz zacząć od podstaw, sprawdź w Skanerze zgody, które narzędzia śledzące uruchamiają się na Twojej stronie i czy czekają na decyzję odwiedzającego.

Źródło: PPC Land

agenci AIanalitykae-commerceremarketingboty